Kawałek drogi do pracy pokonuję piechotą. Dziś czekała niespodzianka - wzdłuż ulicy szli ludzie z dmuchawami do liści.
Kiedyś liście zbierano grabiami. Ale dziś kilku ludzi zrobi tę samą robotę sprawniej i szybciej.
Liście mają takie ładne barwy w słoneczny dzień. Jesień panie bracie, jesień już.