Pokazywanie postów oznaczonych etykietą smutek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą smutek. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 listopada 2014

...

Tylko wezmę mój sztormiak i sweter,
Ostatni raz spojrzę na pirs.
Pozdrów moich kolegów, powiedz, że dnia pewnego
Spotkamy się wszyscy tam, w Fiddler's Green.

sobota, 22 listopada 2014

Pustka

Wchodzę do zimnego domu. Całe wyposażenie jest na miejscu, w kuchni tylko naczynia suszą się na suszarce. Przechodzę do pokoju, wszystko uporządkowane co do najmniejszego detalu minus wygnieciona narzuta na wersalce. Przechodzę dalej, dochodzę do sypialni i garderoby. W garderobie wiszą ubrania w rozmiarze 36/38... których ta osoba nigdy już nie założy. To była młoda, atrakcyjna kobieta.